Spośród czarnych wiśni
Spośród czarnych wiśni sokowych najlepsza jest Lutówka, rozpowszechniona w Niemczech pod nazwą Schattenmorelle. Jej owoce są duże, piękne i smaczne, bardzo poszukiwane przez przemysł przetwórczy. Dwie inne odmiany sokowe, Wołyńska i Kóroser, znacznie Lutówce ustępują. Niestety jednak, Lutówka rzadko jest w Polsce uprawiana, a tam gdzie się ją uprawia, daje często słabe plony, gdyż jest zbyt mało pielęgnowana. Nasi sadownicy przywykli patrzeć na wiśnie jako na drzewa, które same rosną przy płocie i żadnej opieki nie potrzebują. Tymczasem szlachetne odmiany wiśni, do jakich należy Lutówka, wymagają bardzo troskliwej opieki, a przede wszystkim ochrony chemicznej przeciwko napastującym je chorobom. W wielu okolicach kraju uprawia się po wsiach tak zwaną wiśnię odroślową, to znaczy rozmnażaną nie przez szczepienie, lecz przez wykopywanie i przesadzanie jej odrostów korzeniowych. Są to odmiany lokalne, zwane Wiślankami lub Sokówkami. Często odzywają się głosy, że to właśnie lokalne Sokówki czy Wiślan-ki winniśmy uprawiać dla celów przemysłowych, zapomnieć zaś o szlachetnej Lutówce, której uprawa często kończy się niepowodzeniem. Niestety, odmiany te rodzą tak drobne owoce, że ich idłlór jest za drogi, a poza tym są często zbyt małe dla celów przemysłowych. Produkcja wiśni w Polsce musi więc koncentrować się na Lutówce albo na podobnych do niej odmianach szla- i liolnych, ale bardziej odpornych na choroby. Takie odmiany trzebi) będzie wyhodować.
| |