Do najbardziej skomplikowanych sposobów rozmnażania wegetatywnego należą odkłady powietrzne. Osobiście zetknąłem się z nimi po raz pierwszy w południowych Chinach na plantacji litchi. Litchi jest rodzimym owocem chińskim, zaliczanym do najsmaczniejszych owoców świata, bardzo oryginalnym i bardzo nietrwałym. Na drzewie rośnie w gronach, a każdy owoc wygląda jak wielka malina lub truskawka barwy jaskrawoczerwonej lub brązo-wożółtej. Okrywa go sucha skórka, która jest tak krucha jak skorupka jaja kurzego. Łatwo można ją zgnieść palcami i od owocu oddzielić. W środku owocu jest dość duże, brązowe, twarde, niejadalne nasienie, otoczone białawym, przeświecającym, półprzezroczystym, jędrnym, galaretowatym miąższem, niezmiernie aromatycznym i smacznym.
W środkowych Chinach w prowincji Szensi, w starej stolicy Chin - Si-an, opowiedziano mi o litchi mrożącą w żyłach krew historię. Oto przed dwoma tysiącami lat żyła tam cesarzowa, która niezmiernie lubiła litchi, a rosło ono prawie 2000 km na południe od Si-an. Owoce tej rośliny dojrzewają tylko przez krótki okres, w czerwcu i w lipcu. Cesarzowa kazała dostarczać sobie świeże litchi z południa przez konnych posłańców, którzy pędzili w pośpiechu od etapu do etapu, zmieniając po drodze konie. | |
|